piątek, 14 września 2012

Zakochana w Fire 60 !




Tak kochani, zakochałam się po raz kolejny w Turbo Fire, a dokładnie w najdłuższym Fire 60. Jest niesamowity. Ciągle szybkie tempo ćwiczeń, na początku niesamowite przyśpieszenie dla podwyższenia tętna, a później troszkę wolniejsze dla jego utrzymania. Muzyka dobrana bardzo starannie, nakręca do oddania z siebie całej energii jaką posiadamy. Nie patrzyłam wcale na zegar odmierzający czas, po prostu płynęłam. Oczywiście układ wykonywałam pierwszy raz i było trochę pomyłek i nawet czasami gubiłam tępo, ale to nic takiego. Tyle czasu już ćwiczę TF to szybko załapałam i leciałam dalej. 



Zobaczcie same w urywkach jak wygląda moja miłość, która daje niezłego kopa. 
Po raz pierwszy robiłam taką rzecz jak ucinanie filmów i sklecanie w jedno. Trochę mi to zajęło, 10 godzin nad tym siedziałam, prędkość dodawania filmów na YT jest niesamowicie szybka :/ lecz mam nadzieję że jakoś to wyszło. Chciałam strasznie wam pokazać jak to mniej więcej wygląda, a nie było nigdzie takiego filmiku. 
Wycięłam wam każdy układ, który robi się parę minut na każdą ze stron. W tym są dwa "drille" trwające 68 sekund, z powtórką dwukrotną. Pojawiają się wtedy gdy po lewej stronie płonie zegar. Dodatkowo w tym filmiku mamy dwa układy finałowe o zwiększonym tempie. Po prawej upływa czas treningu, jak zresztą w każdym filmiku Turbo Fire. Oczywiście na początku jest rozgrzewka, a na końcu rozciąganie. Wsłuchajcie się co mówi Chalene, ona to chyba by umarłego postawiła w stan gotowości do dalszego życia :)



ABS 10 wykończył mnie do końca. Już w pierwszej minucie piekły mnie tak mocno mięśnie brzucha, że myślałam o przerwaniu, na szczęście mój upór wygrał i wytrwałam 10 minut.

Analizując cały trening to trwał 1:10:40, 738 spalonych kalorii, średnie tętno 165, a maksymalne to 194.
Po liczbach można już wywnioskować, że miałam niezłą tyrkę ale i frajdę. Najlepsze jest to, że spodziewałam się zakwasów dzisiaj, a tu nic. Jednak dwa tygodnie przerwy nie zrobiły spustoszenia w moim ciele. Zachęcam was dziewczyny do spróbowania, nawet jeśli nie chcecie wykonywać całego programu spróbujcie chociaż Fire60, ale ostrzegam to nie jest dla osób początkujących.

Między czasie, gdy czekałam na załadowanie się filmiku na YT, wykonałam drugi dzień z 13 tygodnia. Niestety będę musiała zakupić sobie w końcu gumę, bo rajstopy przy Lower 20 już się nie sprawdzają :) 
Jutro REST i może jakiś post nie o treningu. Hmmm.....

2 komentarze:

  1. o Chalene dużo dobrego slyszałam robiłam ze 2 filmiki z TJ, ale mnie nie porwał :D ale TF widziałam i na pewno jest ciekawszą propozycją :) robisz cały program? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały, walczę z nim chyba od listopada :)

      Usuń